SCENA 9

IZAAK

do syna

Nie pojmuj żony z narodu Chananejskiego, ale idź i udaj się do Mezopotamii Syryjskiej, do domu Bathuela, ojca matki twojej i weźmij sobie stamtąd żonę z córek Labana wuja twego. A Bóg wszechmogący niech ci błogosławi i niech cię rozrodzi i rozmnoży, abyś był na mnóstwo ludzi.

A niech ci da błogosławieństwa Abrahamowe i nasieniu twemu po tobie, abyś osiadł ziemię pielgrzymowania twego, którą obiecał dziadowi twemu.

oddala się

wyprowadzony przez sługi

REBEKA

uściskała syna

oddaliła się za domownikami

JAKÓB

został sam

zstępuje ze schodów.

U najpierwszego stopnia przysiadł

i głowę złożył wspartą o węgar pierwszej bramy

zasnął

Na zegarze wybija godzina,

na zegarze godzina uderza,

czas się świętych przejawów poczyna,

czas Niebios i Ziemi przymierza.

Rozwierajcie się podwoje Syonu!

Na ścieżaj stają wrota.

Idą posły od Boga, od Tronu.

Idzie wieszczów bożych długa rota.

i przystają na stopniach i idą,

dalmatyk wstrząsając egidą.

I przystają i zstępują ku bronie,

w szat długich strojnym robronie.

I przystają i zstępują ku bramie

i nad śpiącym każdy wznosi ramię.