CII
Lecimy, pędzą, — ja błądzę, — granity
stanęły poprzek drogi wielką ścianą,
a kryte mgłą wieczoru, aż dziryty
iskrzyły się o ścianę zrysowaną.....
Bliska noc, — padół cały w mgły spowity,
chłód, — czekać tu aż błyśnie rano,
do kamieni tych zimnych przyparci
rycerze błędni, szaleńcy czy czarci.