LXXXI

I pada — trup; — weselni oniemieli

w grozie, — i dziewczę to nad nim zakrzykło

mdlące; — już ku niej drużbowie przyśpieli

.. .. .. .. .. ..

Na krakowskim zamku wesele.

1. Królów-brat i król młody

biorą żony w kościele

i święcą krzyżem Gody.

Hej królewicu młody,

zaliś ty nie zdradzony,

królów-brat chce korony;

Śmierć legowisko ściele:

na krakowskim zamku wesele.

2. Paniątko, żonka miła

krasami się spłoniła;

Hej królewicu młody

nasycisz się urody,

jak będzie z tobą żyła.

Ty w dziewczynę wpatrzony,

nie widzisz, żeś zdradzony;

królów-brat chce korony,

Śmierć legowisko ściele,

na krakowskim zamku wesele.

3. Nie pij ty z tego kruża,

złego miałeś cześnika,

królów-brat czoło schmurza

po tobie dziwno patrzy,

rumiany raz, to bladszy;

gdzież twoi są drużbowie,

że nie śpiewają w kole —?

Rękę waży przy czole, —

Czyli znak umówiony, —

Gwar czynią dworzanowie;.....

Ty w dziewczynę wpatrzony,

chcesz, by ona wprzód piła;

nie wiesz, jakoś zdradzony;

królów-brat chce korony,

Śmierć puchary pełniła,

Śmierć legowisko ściele.

Strzeż się synu orlika,

na krakowskim zamku wesele.

4. „Pij słodki miód, ty miła,

byś ze mną długo żyła;

milszaś mi nad korony,

Miłość puchar pełniła,

już legowisko ściele,

pamiętasz, jakoś śniła,

na krakowskim zamku wesele.

5. Cóżto, jak lektwarze

męty były w pucharze,

i dreszcz mię słodki bierze — —?

Daj usta moja miła,

cóżeś się pochyliła,

cóż bladość na twej twarze — —?

Miłość puchar pełniła,

Miłość łoże nam ściele,

takaś rumienna była,

jak nam grały organy w kościele. /

6. Cóż dreszcz mię dziwny bierze,

męty były w pucharze.....

Daj usta moja miła,

już nie widzę twej twarze,

biel oczy przesłoniła;

daj usta moja miła,

złego miałem cześnika,

męty były w pucharze,

Śmierć puchary pełniła,

Śmierć legowisko ściele;

bądź zdrowa moja miła,

oto padam zdradzony, — —

królów-brat chce korony, — —

korona dla mnie była.

Śmierć trucizną poiła,

na krakowskim zamku wesele....