XCIII
Duch opętany, widziałem się w zbrojej,
wielkość spomniawszy pradziada i ojca
i wciąż ta wraca myśl o klątwie mojej,
że płonie twarz we krwawych łzach ogrojca;
bom lico szarpał, że krwią włos się poi,
że pod koroną hełmu moja głowa
stała się bólem straszna Laukonowa.