XVII

Tutaj gromady się wędrowne garną,

z lirnymi, którzy znają moc strumieni;

przystają zadumani na toń czarną,

czy z za porostów i listów kiścieni,

Szczęście uśmiechnie się twarzą figlarną.

I wody czerpią strutej do garścieni,

a męty te chowają, jak lektwarze

z Lalników przyniesione przez pieśniarze.