XXXVII

Przelałem jeszcze potem krew niejedną,

bo mi już ziemscy oporem stawali:

jak ujrzą topór katowski, pobledną

i jak poczują sine ostrze stali

na karkach; — i już coraz odtąd rzedną

rodowi, co się dawniej tłumem pchali;

jedni mi tylko ostali rycerni,

zaprzysiężeni zabójstwem, więc wierni.