SCENA 9

HARFIARKA

............................

Zagram waszą skrytą myśl

zagram waszej duszy sen

i tamten świat, i światek ten.

Przelotem lećcie hen.

Kłońcie się do moich lic,

do różanych moich ust...

Lotny sen... łachmany chust...

CHÓR

Cóż wyśpiewasz?

HARFIARKA

Nic.

tu lekkim rzutem arfę trąca,

jakby to słowo: „nic” dzwoniąca

Oto już przy innej gromadzie przystanęła

Zakołyszę tęskny żal,

jak się czepia szumnych brzóz,

jak się czepia szumnych fal

i zbóż, i traw, i łóz.

Zasłuchani w śpiewek mój,

patrzcie do różanych lic,

Lotny sen... pszczelny rój...

CHÓR

Cóż wyśpiewasz?

HARFIARKA

Nic.

po strunach lekko przemknie dłonią,

jakby to struny to „nic” dzwonią

Oto już przy innej gromadzie przystanęła.

Idę dalej, lotny duch;

idę dalej, biedny człek,

z roku w rok, z wieku w wiek,

łachman kryje grzbiet — idę het...

Bywaj zdrowy, bywaj zdrów.

Lotny sen, — uroda lic...

Wrócę znów.

CHÓR

Co przyniesiesz?

HARFIARKA

Nic.

znów lekkim rzutem strun trąciła,

jakby to arfa „nie” dzwoniła

Już coraz dalej ginie w tłumie,

coraz innymi otoczona.

Przyjdzie za mną pszczelny rój,

orszak mój. — —

Zanucimy pieśń.

Przez ten czas, na was już

szron zejdzie i pleśń...

Ha cóż —?

Muszę iść, — — wrócę znów...

Zanucę wam PIEŚŃ

wiosennych moich lic,

lecz słowa to... nic.

Od głębi sceny idzie: Samotnik.