Sierota

Ani u mnie siwe woły,

Jak sokoły,

Ani owiec z białą wełną

U mnie pełno,

I w gumienku27, i w komorze

Żal się Boże!

Nikt nie puka w moje wrota:

Bom sierota.

W żółtym piasku ojciec leży

Na wybrzeży;

Matka ojca nie przeżyła —

I mogiła

Zasypała jej powieki

Na wiek wieki28;

Mną niedoli wicher miota:

Bom sierota.

Wpośród obcych zła godzina!

Jak kalina

Przezroczystą rosą z rana

Posypana,

Gdy się w wiotkiej jej gałęzi

Ptak uwięzi,

Ronię rosę — łzy żywota:

Bom sierota.

Rówiennice29 płochą30 zgrają

Mnie mijają; —

Na nich lama31 lśni zuchwale

I korale,

Powiązane wstążką włosy

Rusej32 kosy33;

Na mnie jeno34 ruta złota:

Bom sierota.

Innej wolno pobiec z pola,

Gdzie swawola,

Gdzie z nią chłopak ukochany

Wiedzie tany;

Ja go ujrzę raz w niedzielę

Lub na dziele35,

1 obmowa już grzechota:

Bom sierota.

Boże, Boże! co im szkodzi,

Żeśmy... młodzi?

Że nam trochę serce boli

Z dobrej woli?

Że pomożem sobie w trudzie?...

Ej ci ludzie!

Jaka krzywda?... nie dziwota:

Bom sierota.

Niechże sobie dobrych ludzi

Potwarz trudzi!

Gdy pod wieńcem młodzi staną —

Zaprzestaną,

I do czarki się przysiędą,

Sławić będą,

Że mnie zdobi praca, cnota:

Bom sierota.

Choć za całe z Niebios wiano36

Trud nam dano —

Czyż nie dosyć, zdrowe ręce,

Przy piosence

I przy lubym, co mnie schroni

Od złej toni37?...

O! nie będziem darli kota38:

Bom sierota.