III

Chatko! ściany twoje stoją,

Lecz cię wkrótce proch zagrzebie

Jaż przyrosłem tak do ciebie,

Ty tak wzrosłaś — w duszę moją!

Wkrótce wnijdę w nowy kątek,

Obcy sercu i pamięci —

Nic z mych wrażeń, nic z pamiątek,

Nowej strzechy nie uświęci. —

Tam przeniosę me cygaro,

I mój stolik, i węzgłowie;

Łacno wznowić chatkę starą,

Lecz już duszy nie odnowię.

Szukać wrażeń już nie sposób

Zardzawiałemi oczyma;

A w tym świecie, wśród tych osób,

Już pamiątek dla mnie nié ma. —

Już widoki z okien nowe:

Niemna okiem nie pogonię,

Lasów k’sobie nie przyzowę47,

Bo te będą w innej stronie.

I mój ogród... precz te żale!

Już minęła młodość mglista. —

Cóż po sercu? po zapale?

Trzeba żyć już jak statysta...

Było... przeszło... cóż rozpacze?

Daj waletę48 życiu temu!...

Chwilka... chwilka... niech zapłaczę,

Niechaj westchnę po staremu!

15 lutego 1847