X

«Oto mój ojcze, przyznany w urzędzie

Akt fundacyjny księży trynitarzy,

Ze czterech wiosek dostatecznie będzie

Przyjąć żebraka, kiedy się nadarzy,

I dźwignąć z muru kościelną budowę,

I monastéru korytarze nowe:

Ja wszystek grosz mój składam w twoje ręce,

To będzie dla mnie starego na kaszę —

Bo ja się do was na gościnność wnęcę.

Dawny znajomy, wiém porządki wasze,

Dacie mi ciepłą, choć malutką celę,

I w refektarzu stolik, gdzie się jada,

Nawet pamiętam, że w waszym kościele

Jest wedle kruchty ławeczka dla dziada.

Potém mię pogrześć będziecie łaskawi,

Bo już przeczuwam mój kres niedaleki;

Niech się co roku kilka mszy odprawi,

Za mego życia i w potomne wieki.

A gdy z mych wiosek będziecie bogaci,

Spełnić wam jeden warunek potrzeba:

Złóżcie corocznie bernardyńskiéj braci,

Beczułkę piwa i bochenek chleba,

Bo oni w kuchni swego refektarza,

Chlebem i piwem przyjęli nędzarza».