III

Na niwach nadniemeńskich bujne rosły żyta,

Zieleniła się łąka kwiatami pokryta.

Lecz przyszły Niemcy z krzyżem, w nieszczęśliwej chwili,

Łąki spaśli, a zboża spalili, stłoczyli.

A ich bardysz18 stalowy, a ich miecz szeroki,

Nażarł się ciał litewskich, napił się posoki.

Wyzwano ich na rękę — krwawy boj się sroży.

Litwa chrobrze walczyła cały dzionek Boży

I kamiennymi młoty uderzając szczerze

Rozbijała niemieckie piersi i puklerze

Nie przebić głową skały — cofnęły się wrogi,

Wziąwszy łup, zostawiwszy trupy i pożogi

Z dymów palonych wiosek jak się widzieć może,

Krzyżacy szlak swej drogi wzięli na Pomorze.