V

Polskiej ziemi króluje od dwóch lat bez mała

Kazimierz97, co go Wielkim potomność nazwała

Dzielne plemie Łokietka98 w cześć ludzką urasta,

Panując nad wszystkimi dzielnicami Piasta.

Z młodu przy boku ojca z wojną obeznany,

Wsławił się pod Dobrzynem, zdobywał Kościany;

Krzyżacy go doznali jeszcze z tamtej chwili

I pana sarmackiego nie lekceważyli.

Lecz wiedząc, że Łokietek nie wskrześnie z mogiły,

A młodego orlęcia jeszcze słabe siły,

Podnieśli hardą głowę mnisi wiarołomni:

Bo któż się za bezprawia rachunku dopomni?

Bo w Krakowie niewiasta i pacholę włada,

Kilku starców zgrzybiałych w obradzie zasiada;

A ościenni książęta, patrzając zazdrośnie,

Cieszyli się, że Polsce nieprzyjaciel rośnie,

I sprzyjali Krzyżakom z niechęcią dla Polski

Król węgierski, król czeski, cesarz apostolski,

Słowem wszyscy panowie chrześcijańskiej ziemi,

Wszyscy przeciw Sarmatom — a któż był za nimi?

Jakiego sprzymierzeńca mieli na widoku?

Tylko Boga, co w niebie, i miecz, co przy boku!