Bo ty frymarczysz krwią twą, Messalino!

Wierna przeszłości tej, co cię truje,

Gdy pokolenia całe bez czci giną,

Pod tryumfalny wóz zawleczona,

Gotowaś upaść liktorom w ramiona.

Spartaków wprzódy syn, niż twój czciciel,

Rachunku żądam od ciebie, przeklęta,

Przeszłości krwawych krzywd smutny mściciel

Pytam: gdzie? w bolach ludzkości poczęta

A przekazana myśl jednej tobie,