Arystodemów ty wdowo w żałobie!...

Miałaś przewodnią być gwiazdą ludom,

I na sąd wielki wieków wyprowadzić

Zastęp czarniawy tej, co dziś trudom

Wolnych poświęceń zdoła już poradzić,

Grachów zabitych sen w czyn zamienić

I ludzkość złotą jutrznią opromienić!...

Więc kiedy zdradzasz dziś, giń bez chwały!

Nie łez ci dłużnym, lecz urągowiska!

Czuję w wnętrznościach twych duch struchlały,