Czciciel potęgi i czynu,

Marzył o duchach niezłomnych

I szukał ludzi wśród gminu.

I bratnie podawał dłonie,

I wierzył, że pójdą razem

Zbratani wielkością celu,

Spojeni krwią i żelazem.

Anioła widział w kobiecie,

Lecz ta mu serce rozdarła,

A bracia? ci go zawiedli,