I niższa narodu warstwa
Kornie znosiła niedolę
Szukając w modłach lekarstwa.
Nie było pokusy próżnej,
Każdy się godził z swym stanem,
Kto żebrak, ten żył z jałmużny,
A pan — ten zawsze był panem.
Nauki zgubnego jadu
Nikt w dusze ludzkie nie szczepił,
Zepsucia nie było śladu,