Czarem młodego życia i wiośnianych rojeń.

I miłosne marzenia pierś ziemi podnoszą

Żądzą namiętnych wzruszeń i słodkich upojeń.

Różowo płoną laury, mirty pruszą śniegiem

Delikatnego kwiecia, które wietrzyk strąca,

I wstydliwie szeleszczą ponad wody brzegiem,

Gdy pierś białą odsłoni Najada płynąca.

Na głazie zarośniętym jedwabistą pleśnią,

W cieniu starych kasztanów siedzi Pan rogaty:

Ucieszne bóstwo lasów, i weselną pieśnią