I nic nie wspomni o poprzednich plamach;

Lecz ja, którego schyłek dnia tak krótki,

Jam złego ziarna zgubne widział żniwo:

W rodzinie same nieszczęścia i smutki,

Tryumfy wrogów, Litwę nieszczęśliwą —

I w mojej starej głowie się nie mieści,

Że ma kraj zbawić, kto się pozbył cześci5,

Trudno, ach, temu, kto raz fałszu zarwie,

Choć w dobrej myśli, duszę swoją splami,

Ożyć na nowo w niewinności barwie