I szlachetnymi zajaśnieć czynami,

Wieczna go klątwa potem w życiu ściga,

Krzyżując wszystkie zamiary najczystsze,

Pcha do występku, przed którym się wzdryga,

I w ścieżki coraz prowadzi ciernistsze:

Więc to, czym gardzi, na zawsze poślubi,

Co chce ocalić, jeszcze prędzej zgubi —

I cała jego rąk skalanych praca

Pomimo woli na złe się obraca.

KONRAD