Po tylu latach spędzonych w żałobie,

Po wszystkich bólach mej doli sierocej,

Znowu jak niegdyś widzę cię przy sobie...

KONRAD

Ciemne to słowa. Twój umysł, jak mniemam,

Dotknięty jakąś boleścią tajemną:

Biedna! Dla ciebie ja pociechy nie mam.

ALDONA

O! nie mów tego!... nie kryj się przede mną!

Jam cię poznała, choć tak jesteś innym,