Na którym teraz robactwo się pasie,

Musisz zatracić nie jeden rys miły,

I wdzięk w dawniejszym uwielbiany czasie...

Lecz nową postać wziąć i nowe siły

I nowych wieków oręż mieć w zapasie.

Grób cię nie odda światu widmem bladem,

Z mogilnej pleśni i zgnilizny plamą,

Do wnętrza śmierci przesiąkniętą jadem...

Lecz przystrojona w królewski dyadem,

Musisz do życia wkroczyć życia bramą: