Musisz być inną, choć będziesz tą samą!

XXXI

Odkąd znów padło w proch twe czoło dumne,

Na synów twoich dziwna zeszła trwoga;

Ich wzrok bezmyślny widzi tylko trumnę,

Na której wsparła się zwycięzcy noga.

Oni nie wiedzą, że ty prochom dziatek

Dziś posłuchanie dajesz tam u Boga,

I śmią narzekać, o najlepsza z matek!

Żeś porzuciła ich na pastwę wroga;