Tam, od radosnej witany kochanki,51

Rycerz jej w oczy rękawiczkę rzucił:

«Pani, twych dzięków nie trzeba mi wcale».

To rzekł i poszedł, i więcej nie wrócił.

Pani Twardowska

Jedzą, piją, lulki palą,

Tańce, hulanka, swawola;

Ledwie karczmy nie rozwalą,

Ha, ha! Hi, hi! hejże! hola!

Twardowski siadł w końcu stoła,