Z patrona robi się kondel55.

Szewcu56 w nos wyciął trzy szczutki,

Do łba przymknął trzy rureczki,

Cmoknął: cmok! i gdańskiej wódki

Wytoczył ze łba pół beczki.

Wtem, gdy wódkę pił z kielicha,

Kielich zaświstał, zazgrzytał;

Patrzy na dno: — „Co u licha?

Po coś tu, kumie, zawitał?”

Diablik to był w wódce na dnie: