I wierzy, i strach nań pada,

I wątpi, i wstydem płonie;

Myśli, sam się z sobą biedzi,

Umyślił, już w odpowiedzi,

Już... i nic nie odpowiada.

— «Umrzyj więc! ty śmiałeś żądać?

Daj pokój żądaniom dzikim!

Ty nie masz ufności w nikim.

Wartoż dłużej świat oglądać?»

On myśli... — «Nikogoż z wiela?