Sługi, żony, przyjaciela?»

— On myśli... Tu w mgnieniu oka

Czerni się niebios sklepienie,

Słychać grzmienie, ziemi drżenie,

Kipią bagna, lasy gorą,

Niknie w płomieniach opoka,

I doliny, i jezioro.

Śród gromów, świstu i szczęku,

Czy to zły duch, czy moc Boża,

Tukaj znalazł się śród łoża,