Bo gospodyni młoda;

Że chcą jechać, udają,

A tymczasem czekają,

Czekają aż do lata,

Zapominają brata.

Do smaku im gospoda,

I gospodyni młoda.

Jak dwaj u niej gościli,

Tak ją dwaj polubili.

Obu nadzieja łechce,