Obadwaj zjęci trwogą,

Żyć bez niej żaden nie chce,

Żyć z nią obaj nie mogą.

Wreszcie, na jedno zdani,

Idą razem do pani.

— «Słuchaj, pani bratowo,

Przyjm dobrze nasze słowo:

My tu próżno siedzimy,

Brata nie zobaczymy.

Ty jeszcze jesteś młoda,