Zdać się na los i Boga.

Niechajże z ranną rosą

Pójdą i kwiecia zniosą.

Niech każdy weźmie kwiecie,

I wianek tobie splecie,

I niechaj doda znaki,

Żeby poznać, czyj jaki?

I pójdzie w kościół Boży,

I na ołtarzu złoży:

Czyj pierwszy weźmiesz wianek,