«Tyś moja, mój to kwiat!

Między liliji kręgi

Uplotłem wstążek zwój:

To znak, to moje wstęgi!

To mój, to mój, to mój!»

«Kłamstwo! — drugi zawoła —

Wyjdźcie tylko z kościoła,

Miejsce widzieć możecie,

Kędy rwałem to kwiecie.

Rwałem na łączce, w gaju,