Burzy się, wzdyma, pękają tonie,

O niesłychane zjawiska!

Ponad srebrzyste Świtezi błonie

Dziewicza piękność wytryska.

Jej twarz, jak róży bladej zawoje,

Skropione jutrzenki łezką:

Jako mgła lekka, tak lekkie stroje

Obwiały postać niebieską.

— „Chłopcze mój piękny, chłopcze mój młody,

Zanuci czule dziewica —