Po co wokoło Świteziu wody

Błądzisz przy świetle księżyca?

Po co żałujesz dzikiej wietrznicy,

Która cię zwabia w te knieje,

Zawraca głowę, rzuca w tęsknicy,

I może jeszcze się śmieje?

Daj się namówić czułym wyrazem:

Porzuć wzdychania i żale,

Do mnie tu, do mnie, tu będziem razem

Po wodnym pląsać krysztale.