Czy zechcesz, niby jaskółka chybka,

Oblicze tylko wód muskać,

Czy zdrów jak rybka, wesół jak rybka,

Cały dzień ze mną się pluskać,

A na noc w łożu srebrnej topieli,

Pod namiotami źwierciadeł,

Na miękkiej wodnych lilijek bieli,

Śród boskich usnąć widziadeł”. —

Wtem z zasłon błysną piersi łabędzie...

Strzelec w ziemię patrzy skromnie,