Czyś na mnie zagniewana?

Ach! Marylo kochana!

Gdzież się ty dotąd kryjesz?

Nie, nie przespałaś ranka,

Nie gniewasz się na Janka:

Lecz nie żyjesz, nie żyjesz!

Więzi cię ten kurhanek,

Nie ujrzysz już kochanka,

Nie ujrzy cię kochanek!

Dawniej, kiedy spać szedłem, tym słodziłem chwile,