Drugą ręką od łona odpychała ramiona

Klęczącego u kolan mężczyzny.

Ten, ściskając kolana, mówił do niej: «Kochana!

Więc już wszystko, jam wszystko utracił!

Nawet twoje westchnienia, nawet ręki ściśnienia

Wojewoda już z góry zapłacił.

Ja, choć z takim zapałem, tyle lat cię kochałem,

Będę kochał i jęczał daleki;

On nie kochał, nie jęczał, tylko trzosem10 zabrzęczał,

Tyś mu wszystko przedała11 na wieki.