Do przyjaciół

(posyłając im balladę To lubię)

Bije raz, dwa, trzy... już północna pora:

Głuche wokoło zacisze,

Wiatr tylko szumi po murach klasztora

I psów szczekanie gdzieś słyszę.

Świeca w lichtarzu dopala się na dnie:

Raz w głębi tłumi ogniska,

Znowu się wzmoże i znowu opadnie,

Błyska, zagasa i błyska.