Straszno!... Nie była straszną ta godzina,

Gdy były nieba łaskawsze;

Ileż mi słodkich chwilek przypomina!

Precz! To już znikło na zawsze!

Teraz ja szczęścia szukam, ot w tej księdze...

Księga znudziła, porzucam;

Znowu ku lubym przedmiotom myśl pędzę,

To marzę, to się ocucam.

Czasem, gdy słodkie zbudzi zachwycenie,

Kochankę widzę lub braci;