Ogromnej Newy; lubią iść o zmroku,

Bo czynowników unikną widoku

I w pustym miejscu nie zejdą się z szpiegiem.

Szli obcym z sobą gadając językiem;

Czasem pieśń jakąś obcą z cicha nucą,

Czasami staną i oczy obrócą,

Czy kto nie słucha? — nie zeszli się z nikim.

Nucąc błądzili nad Newy korytem,

Które się ciągnie jak alpejska ściana,

Aż się wstrzymali, gdzie między granitem