Mocniej, dobitniej, sennymi obrazy.

„On tak zły nie był, dawniej był człowiekiem;

Powoli wreszcie zszedł aż na tyrana,

Anioły Pańskie uszły, a on z wiekiem

Coraz to głębiej wpadał w moc szatana.

Ostatnią radę, to przeczucie ciche,

Wybije z głowy jak marzenie liche;

Nazajutrz w dumę wzbiją go pochlebcę

Wyżej i wyżej, aż go szatan zdepce...

„Ci w niskich domkach nikczemni poddani