Teraz tu pusto. — Dwór w mieście zimuje,

I dworskie muchy, ciągnące za wonią

Carskiego ścierwa, za nim w miasto gonią.

Teraz w tych gmachach wiatr tylko tańcuje;

Panowie w mieście, car w mieście. — Do miasta

Leci kibitka; zimno, śnieżno było;

Z zegarów miejskich zagrzmiała dwunasta,

A słońce już się na zachód chyliło10.

Niebios sklepienie otwarte szeroko,

Bez żadnej chmurki, czcze, ciche i czyste,