Mówiąc: „Niech skręci szyję Lach sobaka”;

Kto był, nie wiedzą, i po tym zdarzeniu

Nikt nie posłyszał o jego imieniu;

Ach! kiedyś tego imienia, o carze!

Będą szukali po twoim sumnieniu.

Diabeł je pośród tysiąców ukaże,

Któreś ty w minach podziemnych osadził,

Wrzucił pod konie, myśląc, żeś je zgładził.

Nazajutrz, z dala za placem słyszano

Psa głuche wycie — czerni się coś w śniegu;