Ręce stygną, a serduszko

Bije z cicha, bije z rzadka.

Już stanęło... już jej nié ma!

DZIECIĘ

Umarła! ach, jaka szkoda!

Słuchając płakałem szczerze.

Czy to znajoma twoja, czy siostrzyczka młoda?

Ale nie płacz, niechaj jej wieczny pokój świeci,

Będziemy za nię co dzień mówili pacierze.

PUSTELNIK