Jakie zaś dalej były tam obroty,

Jak jazda rącza i niezwyciężona

Leciała obses346 na kartki piechoty,

Jak kundlów psiarnia trąbą poduszczona

Na związanego niedźwiedzia uderza,

Widząc, że w kluby347 ujęto pysk zwierza;

Jak się piechota kupi, ściska, kurczy,

Nadstawia bronie jako igły jeża,

Który poczuje, że pies nad nim burczy;

Jak wreszcie jazda w ostatnim poskoku