Nie z powinności chodził na parady,

Lecz by pokazać świeże epolety;

Może z przeglądów poszedł na obiady,

Może na niego mrugnęły kobiety,

Może gdzie wstąpił do kolegi gracza

I nad kartami — zapomniał brodacza;

Może się wyrzekł i futra, i sługi,

By nie rozgłosić, że miał szubę z sobą;

Że nie mógł zimna wytrzymać jak drugi,

Gdy je car carską wytrzymał osobą;