„To on!” — I któż on? — Polak, jest malarzem,

Lecz go właściwiej nazywać guślarzem,

Bo dawno od farb i pędzla odwyknął,

Bibliją tylko i kabałę bada,

I mówią nawet, że z duchami gada.

Malarz tymczasem wstał, pisma swe złożył

I rzekł, jak gdyby rozmawiając z sobą:

„Kto jutra dożył, wielkich cudów dożył,

Będzie to drugą, nie ostatnią próbą;

Pan wstrząśnie szczeble assurskiego tronu,