Czy błądzą, czy z zasadzki czatują na łupy?

Jeźdce11 w bieli i konie straszliwej białości!

Przybiegam — stoją; wołam — milczą; to są trupy!

Starożytna karawana

Wiatrem z piasku wygrzebana!

Na skieletach12 wielbłądów siedzą jeźdców kości.

Przez jamy, gdzie były oczy,

Przez odarte z ciała szczęki

Piasek strumieniem się toczy

I złowrogie szemrze jęki: