»Przebacz mężu mój, pierwsza i ostatnia zdrada!...«
Książę płacze, podnosi; zemdlona upada;
Skonała... Wstał i odszedł, i rękami oczy
Zakrył, i stał... Ja wszystko widziałem z uboczy224;
A gdy z Rymwidem jęli kłaść na łoże ciało,
Umknąłem... Wiecie wszyscy, co się dalej stało».
Tyle on giermek gadał, pod sekretem zrazu,
Lecz ze śmiercią Rymwida minął strach zakazu,
(Bo Rymwid wzbronił o tym przed ludem rozplatać).
Wieść tłumiona poczęła coraz szerzej latać: