Nasadzi groty i pociągnie miecza37.
Zgotować38 żywność dla koni i ludzi:
Każdemu z mężów zgotuje niewiasta,
Ile zjeść można od ranka do zmroku.
Czyj koń na paszy, sprowadzić do miasta,
Nakarmić i wziąć na drogę obroku39.
A skoro słońce z szczorsowskiej granicy
Pierwszym promieniem grób Mendoga draśnie40,
Wszyscy staniecie na Lidzkiej ulicy.
Czekać mię rzeźwo, zbrojno i zapaśnie41».