«To prawda, książę...» «My więc po te dary,

Jako przystało, wystąpimy godnie.

Każ wynieść na dwór książęce sztandary,

Zapalić w zamku ognie i pochodnie:

Gdzie są trębacze? Niechaj o północy

Zjadą na miasto i stanąwszy w rynku,

Na cztery wiatry trąbią z całej mocy,

A póty będą trąbić bez spoczynku,

Póki się wszystko rycerstwo rozbudzi.

Niech każdy piersi zbroją ubezpiecza,