Gdzie szklanne kuple100? Gdzie kruszcowe łupy?

Miasto101 blach złotych, mokry kamień błyska;

Miasto kobierców śniade mchu skorupy!

Cóżem chciał wynieść z ognia i kurzawy?

Państwa czy skarby? Nie; nic — kromia102 sławy!

Ale i sławą wszystkim ponad głowę

Witołd podleciał: Witołd wszystkich gasi!

Jego, jakoby drugiego Mindowę,

Na ucztach wielbią wajdeloci nasi103;

Jego na strunach i na wieszczym rymie